- Dzięki Edowi i El - szepnął chrapliwie. - Ma ciebie. I będzie bezpieczny, nawet wtedy, kiedy mnie już nie będzie. .

Świadectwem radości były też głośny śmiech i klaskanie. W tej chwili wszyscy byli w świetnym humorze. Później, kiedy na serio dojdzie do nich ogrom decyzji, jaką podjęli, nadejdzie czas na ciche rozmyślania i zastanowienie. Ethan z wielkim ukontentowaniem przyglądał się temu, co się działo, kiedy ktoś stuknął go w ramię. Odwrócił się i tuż przed oczami zobaczył bujne łono Elfy Kurdagh-Vlata. Pospiesznie podniósł wzrok; spojrzenie, które napotkał, wcale go nie uspokoiło.. Freydis uśmiechnęła się.. Zastanawiałem się, kim jest jego obecny uczeń i czy go spotkam. Rozmyślania przerwał mi odgłos zamykania drzwi. Odwróciłem się i zobaczyłem stojącego przy stojaku na zwoje Ciernia Spadającą Gwiazdę. Dopiero w tym momencie uświadomiłem sobie, że w tej komnacie nie ma żadnych drzwi. A więc nawet tutaj wszystko było owiane tajemnicą. Cierń powitał mnie ciepłym, lecz trochę znużonym uśmiechem.. Weszli przez wysoką na dwie kondygnacje dziurę, wybitą pociskiem ze ślizgacza. Szybko też trafili na opór. Nieskuteczny. Gdy tylko nie było w pobliżu Massudów, odzyskani korzystali ze swych niezwykłych możliwości i „sugerowali” przeciwnikowi odłożenie broni. Nie zawsze działało tak samo, ale na ogół się udawało.. Jako chłopiec również musiał jej ustępować. Pewnego razu nie pozwoliła mu pojechać na obóz skautowski. W Texarkanie właśnie trwała powódź, skauci zaś zamierzali rozbić obóz w pobliżu zalanych terenów i przez trzy dni chcieli pomagać ekipom ratowniczym. Mały Ross postanowił pojechać za wszelką cenę, matka jednak uważała, że był za młody - zamiast pomagać, byłby tylko ciężarem. Ross prosił i groził, ale ona jedynie uśmiechała się ze słodyczą i powtarzała: "nie".. — Do usług, chłopaczku.. - Wszystko jest zupełnie na opak! - Fondberg dolał im obu kawy, potrząsając z irytacją głową. - Dzwoni do mnie ten śliski drań, Joel Cody, i rozmawia, jakby ofiarowywał mi wstęp do jakiegoś ekskluzywnego klubu. Informuje, że Harvey Sholto jedzie do Sztokholmu, gdy tymczasem facet już tu jest. Mówiłem ci, że moi ludzie na Arlandzie go przyuważyli.. Jedynym członkiem załogi, który nigdy nie sprawiał kłopotów, był Pasiiakilion..