Abby pochyliła się i powiedziała niemal szeptem: .
- Jest późno - powiedziałem do Człowieka, nie odrywając wzroku od rybich ślepi Taurańczyka. Poruszał siedmioma palcami jednej ręki, o czternastu stawach.. - I wybraliście mnie.. - Tak, wiem.... [read more]
— Nie ją — powiedział Szopa. — To nowa wspólniczka. Stwór skinął głową. .
- Wiktor Raszkin, pupilek Breżniewa, jest pierwszym sekretarzem ambasady sowieckiej w Sztokholmie - odparł enigmatycznie Goldschmidt. Otworzył szufladę, w której schował kopertę z pieniędzmi o... [read more]
Pod ochroną karawany przemierzaliśmy codziennie długie odcinki. Nimb urzędnika był nam ochroną i wszędzie przyjmowano nas bez kłopotów. Tylko raz, w tazamie Lholam, administrator patrzył na nas podejrzliwie. Był na tyle nieuprzejmy, że nie wydał nam materiału na opał, uparcie żądając paszportu wydanego przez Lhasę. Niestety, ze zrozumiałych względów nie mogliśmy służyć takim paszportem! Ale i tak byliśmy zadowoleni, mając przynajmniej dach nad głową. Tuż po dotarciu do tazamu zauważyliśmy kilka bardzo podejrzanych postaci, kręcących się przy namiotach. Zdążyliśmy już poznać tych rzezimieszków - to byli Khampowie. Byliśmy jednak zbyt zmęczeni, aby się tym przejmować. Niech się inni martwią, my nie mamy niczego, co można by ukraść. Dopiero gdy wtargnęli do naszego namiotu i chcieli koniecznie w nami nocować, usłyszeli kilka żołnierskich słów. Na szczęście dali spokój i opuścili namiot. .
Rashid odczekał parę minut, aby upewnić się, że już ich nie ma, po czym pobiegł przez plac do wrót.. Kuszące ryzyko - zobaczyć Lhasę. Profesor stwierdził, że wsie wokół Tebrizu są za ... [read more]
- Rzadko słyszę równie szczerą propozycję ubraną w tak piękne słowa, Tomie Borsuczowłosy! Czy ta woda jest chłodna? .
Bob odetchnął z ulgą. Szczęście, że zdążył wyłączyć komputer. Ramiona bolały go jak po skręceniu w imadle.. S’vanka zareagowała kłapiąc podwójnymi siekaczami.. - Senatorze, mamy ni... [read more]
Pierwszym Tybetańczykiem, którego udało mi się namówić na wycieczkę, był mój przyjaciel Łangdüla. Przyznaję, że miał bardzo dobrą kondycję. Z biegiem czasu zaczęli się do nas przyłączać także inni i wszyscy zachwycali się pięknymi widokami i cudownym górskim kwieciem. .
- Ja bym wiedział, że wyjechałem. Dziękuję jednak, to było przyjemne polowanie. - Ukłonił się i wyszedł.. - Mam whisky, jeśli macie ochotę. W szafce - zaproponował Abanks.. - Wesołych ś... [read more]