- Na jaką pomoc może właściwie liczyć Max? Słyszałam, jak rozmawiałeś z Jockiem Hendersonem, nim się zwinął ze swoimi. .
- Dokładnie. Wszyscy zaczęliśmy nowe życie - dodała dziewczyna.. — A teraz do dzieła — niecierpliwił się Hugenay. — Myślę, że tracimy tylko czas; ale ostatecznie możemy spróbować..... [read more]
Pierwszym Tybetańczykiem, którego udało mi się namówić na wycieczkę, był mój przyjaciel Łangdüla. Przyznaję, że miał bardzo dobrą kondycję. Z biegiem czasu zaczęli się do nas przyłączać także inni i wszyscy zachwycali się pięknymi widokami i cudownym górskim kwieciem. .
Ale tłum nie interesował się Amerykanami i po jakimś czasie Coburn nabrał na tyle pewności siebie, że wyszedł z samochodu i udał się do piekarni. Przyniósł stamtąd chleb babari - długie,... [read more]
Wspaniała tęcza, rozpięta nad szczytami Ornaku po krótkotrwałej górskiej burzy, była dla mnie bramą, otwartymi wrotami tatrzańskiej magii. Wśród iskier porannej rosy mistrz ukazał mi śnieżnobiały dziewięćsił, spoczywający na rozecie pierzastych liści. Objaśnił, jak użyć tej zrodzonej z promieni słońca rośliny na przeróżne ludzkie choroby. Pokazał mi jeszcze inne, równie potężne ziele, dyptam o liściach podobnych jesionowym i wytłumaczył, jak trzeba użyć korzenia, aby uczynił człowieka niewidzialnym. Widocznie jednak słuchałem tej części nauk niezbyt uważnie, albowiem mimo wielokrotnych prób nigdy mi się owa sztuka nie udała. Dobrze zapamiętałem natomiast, gdzie szukać wyniosłej ciemiężycy o białych kwiatach, które dodane do pożywienia wroga prędzej go zaduszą niż dłoń nasłanego mordercy. Najwidoczniej już wtedy przeczuwałem, jakie czekają mnie w przyszłości wyzwania. .
Duński kolejarz, który naprowadzał lokomotywę, chodził w tę i z powrotem wzdłuż pierwszego wagonu, kiedy przy bocznicy pojawił się Kellerman. Niemiec natychmiast się zorientował, że głó... [read more]
- Zawsze to robisz! .
- Nie możesz mnie zabić. Jesteś Waisem, a Waisowie uważają się za najbardziej cywilizowany gatunek ze wszystkich. - Płetwowata ręka wyciągnęła się w jej stronę. - Oddaj broń. Trucizna dz... [read more]
- Obawiasz się walki - powiedział Brun, wspiąwszy się na kilka niewidocznych stopni. Zerknął jednym okiem na Kaldaqa, który przez uprzejmość pozostał na dole. .
Chcąc zrozumieć, co pies ma do powiedzenia, położył dłoń na kikucie jego ogona.. Skutki przeżycia nie dały się odczuć, zanim nie znalazłem się w bezpiecznym miejscu, na szczycie piramidy ... [read more]